Natura łączy pokolenia – czyli różnopokoleniowa wędrówka po wrzelowieckich lasach

  • 23-04-2019

16 kwietnia br. na zaproszenie Fundacji Ziemia i Ludzie, pracownicy Ośrodka Zamiejscowego ZLPK w Lubartowie, mieli przyjemność (bo była to wielka przyjemność) poprowadzić zajęcia dla grupy seniorów i juniorów na ścieżce dydaktycznej Skrzypowy Dół we Wrzelowieckim Parku Krajobrazowym.

Projekt pod nazwą „Bioróżnorodność to także my – dla słusznego wieku w młodości ducha” realizowany przez Fundację Ziemia i Ludzie ma na celu zaktywizować osoby starsze do spędzania czasu „w pięknych okolicznościach przyrody”. Projekt skierowany jest do seniorów – studentów Uniwersytetów III Wieku. Zespół Lubelskich Parków Krajobrazowych został zaproszony jako partner merytoryczny do jego współrealizacji na terenie województwa lubelskiego. 16 kwietnia, czyli w piękny słoneczny wtorek autokar wypełniony pół na pół: młodymi duchem seniorami z puławskiego Uniwersytetu III Wieku i młodymi także ciałami gimnazjalistami (celem projektu jest także przełamywanie barier międzypokoleniowych) zajechał pod pałac w Kluczkowicach we Wrzelowieckim Parku Krajobrazowym. Początkowo nieufne względem siebie grupy wiekowe szybko się wymieszały i rozpoczęła się wspólna wielka krajoznawcza przygoda.

Najpierw historia! Pierwszym punktem programu było zwiedzanie kluczkowickiego pałacu, po którym z wielką pasją oprowadzała dyrektor mieszczącego w jego wnętrzu Muzeum Regionalnego Pani Jadwiga Religa. Następnie grupa trafiła w ręce pracowników ZLPK: Katarzyny Kowalczyk, Marioli Szewczyk – Szołtek i Michała Zielińskiego – przyszedł czas na blok przyrodniczy. Nad stawem na Potoku Kluczkowickim gościom został zaprezentowany realizowany corocznie wczesną wiosną we Wrzelowieckim Parku Krajobrazowym projekt czynnej ochrony płazów. Następnie ruszono na szlak czyli na ścieżkę dydaktyczną Skrzypowy Dół. Ścieżka umożliwia zapoznanie się ze światem roślinnym i budową geologiczną Wrzelowieckiego Parku Krajobrazowego. Kolejne przystanki pozwalały przyjrzeć się piętrom grądowego lasu: drzewom, krzewom, runie leśnemu, a nawet jego piętrom ujemnym czyli odsłoniętym na zboczach wąwozów i głębocznic ściółce, glebie i zalegającym jeszcze niżej skałom.

Wczesnowiosenny las liściasty to przede wszystkim feria kwitnących geofitów i te budziły największe zainteresowanie. Zawilce, miodunki, śledziennice, kokorycze, fiołki i groszki – wszystko co miało kwitnąć kwitło. Ba, żartowano nawet, że w przyrodzie jak na naszej wycieczce są starcy (starzec zwyczajny) i szczawiki (szczawik zajęczy). Aby jednak aspekty przyrodnicze lepiej się utrwaliły marszruta była przerywana zadaniami. Uczestnicy wycieczki przy kolejnych przystankach mieli do wypełnienia szereg zadań. A to ułożyć przyrodniczą zagadkę, a to wierszyk lub piosenkę, czy też na bazie nowo poznanych gatunków i zjawisk przyrodniczych stworzyć krzyżówkę. Jednym słowem zabawa była przednia – seniorzy nawet rapowali i śpiewali piosenki o… parkowcach ;-) Efektem końcowym ma być humorystyczny przewodnik po ścieżce opracowany przez uczestników wycieczki.  

Podsumowując, wszyscy się świetnie bawili: seniorzy i juniorzy, nie wyłączając prowadzących. Wycieczka zakończyła się wspólną deklaracją, że to nie była jednorazowa akcja i koniecznie musimy się jeszcze spotkać na szlakach w kolejnych parków krajobrazowych. 

Tekst: Michał Zieliński
Zdjęcia: Katarzyna Kowalczyk