Choć większość osób kojarzy chomiki z niewielkimi, puchatymi pupilami, w polskich krajobrazach nadal jeszcze żyje ich dziki krewniak – chomik europejski (Cricetus cricetus). Barwny, odważny i zaskakująco duży, stanowił dawniej charakterystyczny element ekosystemów rolniczych. To jedyny żyjący obecnie gatunek gryzonia z rodziny Cricetus i jedyny gatunek chomika, który występuje w Europie w stanie dzikim. Niestety jego przyszłość stoi pod dużym znakiem zapytania. Pomimo, że gatunek objęty jest ścisłą ochroną, to obecnie jest krytycznie zagrożony wyginięciem.
Do niedawna niewiele osób zdawało sobie sprawę z występowania tego gryzonia w naszym kraju. W latach 70. XX wieku chomik europejski obejmował swoim zasięgiem prawie całą centralną i południową część Polski. W ciągu 30 lat zasięg ten zmniejszył się do 25%. Gatunek zniknął z województwa podlaskiego, łódzkiego, wielkopolskiego i lubuskiego. Zachował się jeszcze na południu i południowym – wschodzie naszego kraju. Stosunkowo liczne stanowiska znajdują się w województwach: lubelskim, podkarpackim, świętokrzyskim i małopolskim. Izolowane populacje żyją również w województwach śląskim, opolskim i dolnośląskim, a także w miastach np. Lublinie, Krakowie, Jaworznie, Siemianowicach Śląskich czy na obrzeżach Jawora koło Legnicy. Niestety proces zanikania stanowisk wyraźnie postępuje, a zagęszczenie populacji drastycznie spada. W roku 2020 Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody (IUCN) uznała gatunek chomika europejskiego za krytycznie zagrożony wyginięciem w całym zasięgu, a w roku 2024 gatunek ten uzyskał status krytycznie zagrożonego wyginięciem w całej Europie. Prognozy wskazują, że może wyginąć między 2038 a 2050 rokiem. Znika więc po cichu, niezauważenie.
Chomik europejski wyróżnia się wyglądem, który trudno pomylić z jakimkolwiek innym gryzoniem. Jest reprezentantem tzw. chomików dużych i jest największym w rodzinie chomikowatych. Dorosły osobnik mierzy ok. 30 cm długości i waży 500 - 800 g. Jego krępe ciało barwią rude boki i grzbiet, białe plamy na łapach i pysku oraz czarne podbrzusze. To właśnie ten niezwykle kontrastowy „strój” sprawił, że często określa się go mianem najbardziej kolorowego ssaka Europy. Ten barwny ssak o nocnych zwyczajach jak na chomika przystało, posiada obszerne torby policzkowe, które służą głównie do przenoszenia pokarmu. Zaniepokojony staje słupka, nadyma policzki i wydaje charakterystyczne odgłosy przypominające skrzeczenie lub szczekanie, dlatego też dawniej nazywany był: chomem, skrzeczkiem, reczkiem, ziemnym pieskiem czy też zimnym pieskiem (znanych jest kilkadziesiąt regionalnych nazw).
Wywodzi się ze środowisk stepowych, lecz doskonale dostosował się do zmian w pierwotnych siedliskach i obecnie zamieszkuje głównie tereny użytkowane rolniczo, chociaż spotykany jest także na terenach miejskich. Na rozmieszczenie gatunku istotny wpływ ma charakter podłoża glebowego. Chomik preferuje przede wszystkim tereny z układem wąskich pól uprawnych gdzie dominują gleby lessowe i czarnoziemy - aby w norze było sucho i ciepło, a miedze dzielące pola pozwalają na bezpiecznie przemieszczanie. Od lat związany z polską wsią, stał się elementem naszej rodzimej przyrody.
Chomiki europejskie kopią imponujące systemy nor – prawdziwe podziemne „apartamenty”, do których prowadzą dwa rodzaje wlotów: poziomy, przed którym na powierzchni gruntu usypany jest widoczny kopiec ziemi, oraz jeden lub kilka pionowych (asekuracyjnych), które zapewniają szybką ucieczkę w przypadku zagrożenia. Głęboko - nawet do 2 metrów pod ziemią, znajduje się komora gniazdowa, latryny i spichlerze. Wśród „chomiczych” nor możemy wyróżnić: nory zimowe i letnie. Nory zimowe położone są zazwyczaj głębiej, aby bezpiecznie przetrwać zimę.
Sezon aktywności chomików europejskich trwa od kwietnia do początku października. Wraz z nastaniem wiosny samce i samice poszukują partnerów na krótki okres godów. Poza krótkim okresem łączenia się w pary, zwierzęta te żyją samotnie. Kiedy na świat przychodzą młode, samiec pozostawia wychowanie potomstwa samicy. Już po 25-30 dniach uczą się one samodzielnego życia. Wówczas wędrówka w poszukiwaniu miejsca na osiedlenie jest jednym z najniebezpieczniejszych okresów dla młodych chomików.
Od drugiej połowy sierpnia gryzonie te ograniczają swoją aktywność, chociaż samice zwykle są aktywne do połowy września. W październiku spotkać można jeszcze osobniki urodzone w danym sezonie, zwłaszcza z drugiego miotu. Muszą one w stosunkowo krótkim czasie wykopać swoje własne zimowe nory i zgromadzić odpowiednią ilość zapasów. Dlatego też istotne jest, aby okres pomiędzy żniwami a orką rolnicy mogli maksymalnie wydłużyć i dać im szansę na przeżycie. Przed nadejściem zimy lub przy złej pogodzie chomiki zamykają wejścia do swoich nor „zatyczką” z błota i słomy. W okresie między listopadem a marcem przesypiają większość zimy, obniżając temperaturę swojego ciała, lecz nie jest to typowa hibernacja. Co jakiś czas budzą się i pożywiają zgromadzonymi zapasami.
Wbrew pozorom chomiki nie są wyłącznie roślinożerne. Ich dieta składa się głównie z nasion zbóż, roślin zielnych, korzeni oraz owoców, ale nie gardzą także owadami, a sporadycznie nawet drobnymi kręgowcami. Dzięki temu odgrywają ważną rolę w ekosystemie jako regulator populacji niektórych organizmów. Znaleziony pokarm pakują do toreb policzkowych i przenoszą do podziemnego spichlerza. Przeciętnie jeden osobnik gromadzi 2-3 kg pokarmu. Żywieniowe zwyczaje nie przysparzają chomikom sympatii, szczególnie rolników. Ciągłe traktowanie chomika europejskiego jako szkodnika, celowe trucie i zabijanie, zalewanie nor i bezpośrednie odłowy stanowią jedną z przyczyn zmniejszania populacji i wymierania gatunku.
Kryzys pogłębiają także postępujące zmiany klimatyczne. Przyspieszony okres żniw i wcześniej zaorane pola, powodują, że chomiki nie mają czasu zebrać odpowiedniej ilości pożywienia i na bieżąco zużywają już ten zebrany. Dodatkowo niestabilność zim powoduje, że proces hibernacji nie przebiega prawidłowo, a okresy wybudzania stają się coraz dłuższe. Przez to zgromadzone zapasy szybko ulegają wyczerpaniu, a wydłużony okres wegetacji na polach sprawia, że zwierzęta po wybudzeniu nie mogą ich uzupełnić. Zagrożeniem jest również duże zagęszczenia drapieżników, szczególnie groźne są bezpańskie koty i psy. Waleczny chomik nie jest w stanie obronić się przed inwestorami, ciągle postępującą urbanizacją oraz rozwojem dróg, które często powodują fragmentację i niszczenie siedlisk oraz izolację populacji.
Szkodliwe są zmiany w strukturze upraw, zanik miedz, zalesianie terenów porolnych i zwiększanie areału nieużytków. Obecna intensyfikacja tempa prac polowych i mechanizacja rolnictwa, jest szczególnie niekorzystna dla młodych chomików, które mają zbyt mało czasu na zgromadzenie zapasów i w czasie zimy giną z głodu. Gatunek, który przez tysiące lat świetnie przystosował się do życia na europejskich polach, obecnie przestał nadążać za tempem zachodzących zmian.
W obecnych czasach ujednolicony krajobraz rolniczy jest bardzo nieprzyjazny dla chomików – ciągnące się po horyzont, pozbawione miedz i śródpolnej roślinności jednogatunkowe uprawy nie oferują odpowiednio zróżnicowanego pożywienia. Zwierzęta żyjące w monokulturach upraw cierpią na niedobory witamin, mają osłabioną witalność i często padają ofiarą drapieżników, zwłaszcza gdy całe połacie zbóż zostają skoszone w jednym czasie. Tu pomocą mogą być obfitujące w pożywienie pasy kwiatowe o niezbyt gęstej roślinności, w których gryzonie te chętnie przebywają. Nic nie zastąpi jednak tradycyjnego mozaikowego krajobrazu rolniczego, pełnego niewielkich pól poprzedzielanych zielnymi i kwiecistymi miedzami, łąkami, nieużytkami i zadrzewieniami, gdzie uprawę prowadzi się w sposób przyjazny dla polnego ekosystemu. Takie siedliska zapewniają obecnie chomikom najlepsze warunki do życia.
Czasem rola konkretnego gatunku w ekosystemie nie jest wyrazista ani jednoznaczna i trudna do zauważenia. Z badań wynika, że przy budowaniu nor, chomik potrafi wydobyć ok 1m³ ziemi, a drążąc podziemne korytarze, miesza i przemieszcza substancje z głębokich warstw w glebie, co ma bardzo pozytywny wpływ na rośliny uprawne. Dodatkowo nory stanowią schronienie dla licznych bezkręgowców i mikroorganizmów, które biorą udział w procesie tworzenia substancji organicznej gleby, a niezamieszkałe korytarze są cennym rezerwuarem wody. Chomik europejski jest gatunkiem wskaźnikowym, co oznacza, że jego obecność świadczy o dobrej kondycji ekosystemu, a spadek jego liczebności wskazuje na niekorzystne zmiany. Jako mieszkaniec pól odgrywa ważną rolę w równowadze biologicznej – reguluje liczebność owadów i drobnych bezkręgowców, a sam jest źródłem pokarmu dla drapieżników.
Należy pamiętać, że gatunek w Polsce jest objęty jest ochroną ścisłą i wymaga ochrony czynnej. Bezwzględnie zabronione jest umyślne zabijanie i celowe działanie na ich szkodę, a także odławianie i przesiedlanie we własnym zakresie. Chomik jest gatunkiem parasolowym, co oznacza, że chroniąc go, chronimy również szereg innych zwierząt zasiedlających to samo siedlisko. Jeżeli zniknie z naszego środowiska, to zubożony ekosystem może całkowicie się załamać, a zanik tego konkretnego gatunku to sygnał ostrzegawczy, że nasze krajobrazy rolnicze stają się coraz mniej przyjazne dla dzikiej przyrody. Chomik wymiera w bardzo szybkim tempie i jego ochrona musi ruszyć jak najszybciej, gdyż najbliższe kilka lat jest kluczowe dla jego przetrwania w Polsce.Lubelszczyzna jest optymalnym terenem na prowadzenie wszelkich działań ochronnych zarówno dla chomika europejskiego, jak również innych gatunków żyjących w naszym zasięgu, gdyż nawet niewielkie działania lokalne mają olbrzymie znaczenie dla ochrony przyrody.
Chomik europejski jest istotnym elementem krajobrazu rolniczego i wciąż ma szansę wrócić do roli, jaką pełnił przez tysiące lat – strażnika bioróżnorodności naszych pól - musimy tylko dać mu miejsce do życia. W świecie, który zbyt szybko się zmienia, ten barwny gryzoń przypomina nam, że także małe stworzenia mogą odgrywać wielkie role. Warto o tym pamiętać i warto o niego walczyć.
Tekst: Małgorzata Bielecka ZLPK Oddział w Zamościu