NIEBIESKI SZLAK „PO BUNKRACH LINII MOŁOTOWA”

  • 25-04-2019

Jeżeli jeszcze nie zdecydowaliście co będziecie robić w długi weekend majowy to z pewnością dobrym pomysłem będzie wyjazd na Roztocze Południowe (inaczej Wschodnie), gdzie  znajduje się Południoworoztoczański Park Krajobrazowy.

Znane jest ono przede wszystkim z obecności cerkwi, starych cmentarzy i kamiennych krzyży bruśnieńskich stojących samotnie na polu czy w środku lasu.

My proponujemy przejście szlakiem „Po bunkrach Linii Mołotowa”. Oznaczony on jest kolorem niebieskim. Zaczyna się w Hucie Lubyckiej, następnie wiedzie przez wzgórze Krągły Goraj , Lubyczę Królewską, Teniatyska, Mosty Małe i kończy się na stacji PKP w Hrebennem. Długość szlaku wynosi około 196 km.

Fortyfikacje Linii Mołotowa powstały w latach 1940 – 1941. Jest to pas umocnień składający się z betonowych schronów bojowych, rowów przeciwczołgowych i zapór przeciwpiechotnych uzupełnionych polami minowymi. Fortyfikacje te zaprojektował generał Dymitrij Kujbyszew. Prostszymi pracami zajmowała się miejscowa ludność, zaś takimi pracami jak montowanie instalacji czy uzbrojenia zajmowało się sowieckie wojsko. Praca ludności cywilnej można powiedzieć, że była niewolnicza. Często umierali z wyczerpania i głodu. Mimo ofiar i takiego nakładu prac bunkry Rawsko – Ruskiego Rejonu Umocnień prawie nie odegrały roli w działaniach bojowych. Zajęcie zachodnich terenów przez Niemców spowodowało potrzebę innego przebiegu linii obrony na rzekach San, Wisła, Narew.

Jak wyglądają schrony dzisiaj możemy się przekonać wyruszając na szlak. Pamiętajmy, że wchodząc do środka bunkra należy zachować ostrożność. Każdy bunkier jest inaczej zbudowany. Niektóre mają tylko jeden poziom, ale inne są nawet trzypoziomowe. Trzeba mieć ze sobą latarkę i uważać na dziury w podłodze – zejścia na niższe piętra.

Po drodze zobaczymy również wiele zabytków charakterystycznych dla tamtych stron. Są to między innymi ruiny cerkwi i zespół cmentarzy w Kniaziach, cmentarz w Teniatyskach. 

Tekst: Małgorzata Grabek

Zdjęcia: Małgorzata Ciuryło, Krzysztof Kowalczuk