Jak nie kochać jesieni …

  • 09-11-2018

Wszyscy muszą się zgodzić, że jesień jest najbardziej kolorową porą roku.

Temperatura i piękne słońce jakie panują w listopadzie tego roku nas rozpieszczają. Kuszą, aby wybrać się na spacer czy przejażdżkę rowerową, a las jest właśnie najpiękniejszy jesienią. Zieleń liści jest już tylko wspomnieniem lata, a korony drzew przyjmują wszystkie możliwe odcienie złota i czerwieni. Musimy dostrzec piękno otaczającej nas przyrody, zatrzymać się na chwilkę i zastanowić jak to się dzieje, że krajobraz wkoło nas tak się zmienił.

Jaka jest tajemnica jesieni? Dlaczego zieleń liści zmienia się w całą paletę ciepłych barw, a następnie spadają one na ziemię?

Otóż odpowiedzią jest reakcja drzew na zmieniającą się ilość światła, dzień staje się krótszy, a noc dłuższa, spada również temperatura i to daje sygnał drzewom, że trzeba przygotowywać się do przetrwania najtrudniejszej pory roku jaką jest zima. Tak jak niektóre zwierzęta zapadają w sen zimowy przechodząc w stan hibernacji, tak też drzewa przechodzą w stan fizjologicznego spoczynku.

Wiosną i latem dominującym barwnikiem liści jest zielony chlorofil, dzięki któremu pochłaniana jest energia słoneczna wykorzystywana w procesie fotosyntezy czyli produkcji składników odżywczych i mineralnych oraz wymianę gazową. Jest to podstawowe  źródło tlenu dostającego się  do atmosfery. To liście głównie odżywiają całą roślinę.  

Już w sierpniu można zauważyć, że zieleń liści nieco się zmienia, by apogeum wielu barw osiągnąć w październiku. Jesienią do liści zaczyna dociera coraz mniej światła, a więc chlorofil ulega rozpadowi, a zaczynają dominować inne barwniki takie jak pomarańczowe karotenoidy i czerwone antocyjany. Jedną z hipotez mówi, że barwniki czerwony i żółty, mimo cofania i rozpadu chlorofilu, produkowane są nadal przez drzewo, gdyż chronią je przed nadmiernym promieniowaniem i zniszczeniem, pozwalając w ten sposób na całkowite odprowadzenie składników odżywczych z liści.  Korona drzew staje się coraz bardziej żółta, czerwona, nawet brązowa, aż w końcu wszystkie liście opadną na ziemię. Drzewo, aby przetrwać zimę pozbywa się wszystkiego co może powodować utratę ciepła, wody i składników mineralnych. Z niektórych drzew liście opadają wolniej np. z dębu i buka, a na niektórych utrzymują się dłużej, zależy to od gatunku drzewa
oraz innych czynników działających na nie, jak np. wiatr. Generalnie, podczas przebarwiania się liści, w miejscu styku ogonka z pędem wytwarza się tkanka odcinająca liść i w tym procesie niemałą rolę odgrywa hormon starzenia czyli  jedyny hormon gazowy roślin etylen.  Niektóre gatunki drzew maja mocniejszą tkankę przewodzącą, a więc liść pomimo obumarcia pozostaje jeszcze na gałązce długi czas. Inaczej jest u roślin iglastych tylko one nie „gubią liści” na zimę, za wyjątkiem modrzewia. Igły czyli zredukowane liście mają inną budowę. Pokryte są grubą skórką i substancją woskową co zabezpiecza je przed działaniem niskich temperatur. Woda jest
z nich odprowadzana by podczas mrozów nie doprowadzić do zamarznięcia i rozsadzenia igły. Drzewa robią wszystko, aby przetrwać zimę, a na wiosnę obudzić się ze zdwojoną siłą. Jesień każdemu kojarzy się z przemijającym czasem, z czymś co się kończy by na wiosnę powstało coś nowego.

Wachlarz pięknych barw jaki możemy zaobserwować o tej porze roku zawdzięczamy różnorodności gatunków roślin występujących wokół nas. Malownicze i nostalgiczne obrazy, takie jak poranne romantyczne mgły, wpływają na naszą energię i nastroje. Człowiek jest częścią przyrody, współgra z nią. Ma na nią ogromny wpływ, w związku z tym musi dbać i chronić różnorodność  biologiczną, aby cieszyć się jej widokiem jak najdłużej.     

tekst: Mariola Szewczyk-Szołtek

zdjęcia: Kasia Kowalczyk i Mariola Szewczyk-Szołtek